Grudniowy dzień 2014 roku, Warszawa. Chwila przed sylwestrem, strasznie mroźny czas!
Pamiętam jak skoczyliśmy na parę ujęć na miasto. Rąk nie czułam, panna młoda zahartowana :)
Wrzucam parę kadrów z tego czasu mimo zimy, pełnego ciepła i miłości.
Poznajcie Justynę i Grześka. Piękni, młodzi i radośni.Kilka ujęć z Łańcuta, miejsca gdzie w przerwie od gwaru gości zrobiliśmy objazd z aparatem po parku.