Mazury.

By | 13:38 7 comments
Nie wiem czy wspominałam, ale wracając do majówki - spędziłam ją z kilkoma niespokojnymi duchami :-)) W przerwie od zdjęć slotowych pozwolę sobie wrócić, do Mazur, do Giżycka. Oczywiście droga do i z stopem, gdyż emocji i wrażeń nigdy za wiele.























Pojechałam z największymi smakoszami kawy na świecie, także poranki, popołudnia i wieczory bez kawy nie istniały!









i oczywiście wspólne zdjęcie w napisie :) by jakaś nieznajoma turystka :-)))


Nowszy post Starszy post Strona główna

7 komentarzy:

  1. ostatnie zdjęcie super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To był pewnie udany wypad. :) Mnie osobiście podróże autostopem przerażają.

    OdpowiedzUsuń
  3. to ostatnie jest mega! :D
    ogólnie genialne zdjęcia i widać, że wyjazd się udał ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwa przyjaźń. Super klimatyczne foty.
    Odnośnie mojego kota, to wcale nie rzadka rasa tylko popularny syjam (najstarszy kot na świecie). Ostatnio jednak nie za bardzo w modzie. Do tej pory miałam dachowce, trafił się rasowy po ciężkich przeżyciach. Jest inny a jednak kocio taki sam. Koty po prostu trzeba kochać. Nic ponadto.
    Podrówki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie:) Ja niestety na Mazury nigdy nie dotarłam.

    OdpowiedzUsuń